White Hat Seo czyli ukłon w kierunku witryn wysokiej jakości

Kategoria:SEO |
Przedstawiciele Google nie raz oświadczali, że odpowiednie SEO (search engine optimization) jest pozytywne dla witryn internetowych i ich widoczności w wyszukiwarkach. I dotyczy to nie tylko wyszukiwarki Google ale również każdej innej liczącej się gdzieś w świecie tj. Bing, Baidu czy Yandex.

Prawidłowa optymalizacja sprawia, że strona www jest lepiej indeksowana, bardziej dostępna i łatwiejsza do znalezienia. Wbrew pozorom SEO to prosta czynność i warto się do niej przyłożyć. Odpowiednie tytuły, opisy zachęcające do kliknięcia (zwiększające CTR), unikatowe i ciekawe treści na stronie, linkowanie wewnętrzne i zewnętrzne... O tym wszystkim powstło tyle materiałów, że jest z czego czerpać wiedzę a teorię przekuwać w praktykę.

Prawidłowo wykonana strona internetowa + ciekawe i wartościowe treści + wtyczki społecznościowe to dzisiaj klucz do sukcesu. Ciekawy artykuł, zdjęcie czy inna treść sprawia, że internauci chętnie się nią dzielą a więc powstają naturalne linki. Dobre SEO to dobry marketing. Tak właśnie należy podchodzić do pozycjonowania stron. Nie da się wypromować w wyszukiwarkach strony, która łamie wszelkie wytyczne dobrego SEO.

Przeciwieństwem "białego kapelusza" w SEO jest coś, co nazywane jest "Black Hat". To internetowy spam, ale nie są to niechciane e-maile.

Często webmasterzy, w pogoni za wyższą pozycją i większym ruchem organicznym używają technik, które są odwrotnością tego, o czym można przeczytać w wytycznych Google dla webmasterów. Chodzenie na skróty, wykorzystywanie luk, które dają stronom wyższe pozycje niż te, na które zasługują jak np. upychanie w witrynie słów kluczowych to najlepszy sposób, aby osiągnąć krótkotrwały sukces. Strony łamiące wytyczne Google prędzej czy później znikają z indeksów wyszukiwarki. Niestety na całym świecie, a w Polsce szczególnie, nie brakuje osób, które w ten sposób działają. Liczy się wypromowanie strony klienta na jak najwyższe pozycje, jak najszybciej. Dla pseudo pozycjonera liczy się tylko zysk... Kto na tym traci? I klient i osoba, która jego stronę pozycjonowała. Problem w tym, że pseudo SEOwiec znajdzie kolejnego klienta, któremu stronę unicestwi wystawiając po drodze sporo faktur a właściciel strony zostaje z problemem sam.

Na szczęście Google systematycznie wprowadza mniejsze i większe zmiany w algorytmie wyszukiwarki. Wszystko po to, aby dostarczyć internautom informacji, których szukają. Zadowolenie użytkowników wyszukiwarki, spełnenie ich potrzeb jest dla Google priorytetem. W końcu wyniki wyszukiwania Google, które były lepsze od tych, które dostarczała konkurencja, przyczyniło się do tak spektakularnego jej sukcesu. Niestety po drodze zaczęło przybywać osób, które próbowały wpływać na wyniki wyszukiwania Google obniżając jednocześnie jakość tych wyników. Dlatego powstała Panda, którego ostatnia aktualizacja była 18 lipca 2015. To algorytm, który raz na zawsze ma skazywać strony pozycjonowane niedozwolonymi metodami a nagradzać strony wartościowe, obfitujące w bogate i wartościowe tresci.

Celem wielu zmian w algorytmie jest pomoc w znalezieniu informacji, które zapewnią zadowolenie użytkowników internetu. Google chce aby strony internetowe tworzone były z myślą o użytkownikach - odwiedzających. To oni mają być zadowoleni. Właściciel witryny jest na drugim planie. Jeśli Ci pierwsi po wpisaniu w wyszukiwarkę zapytania trafiają na stronę, na której jest to czego szukają, strona (i jej właściciel) zostaje nagradzana.

Skąd Google wie, że informacje zawarte na stronie www spełniają oczekiwania szukających? Duża część stron www są podłączone do Google Analytics. Dane jakie Google wyświetla właścicielom stron nie są przypadkowe. Wartości tj. współczynnik odrzuceń, CTR, czas jaki internauci spędzają na stronie, ilość "przeklikanych" podstron... Analizując te dane łatwo wyciągnąć wnioski o stronie internetowej. Krótki czas spędzany na witrynie, duży współczynnik odrzuceń to sygnał że trzeba coś zmienić.

Ale nie tylko dane z Google Analytics są wyznacznikiem sukcesu czy porażki webmastera. Algorytm Google dość skrupulatnie sprawdza nie tylko jakie informacje znajdują się na stronie ale również w jaki sposób są one przedstawiane.

Częstym sposobem manipulowania wynikami wyszukiwania jest upychanie słów kluczowych. Rzadziej ten sposób "promocji" można spotkać na stronach dużych firm jednak mikro przedsiębiorcy (często nieświadomie) padają ofiarami takich zabiegów. Dzieje się tak często, gdy postanowią zlecić pozycjonowanie a od SEOwca oczekują natychmiastowego efektu za nieduże pieniądze. A że klient jest najważniejszy... Dostaje co chce. Efekt? Po krótkim wzlocie następuje upadek. I to na długo.

W pozycjonowaniu liczy się wiedzą i uczciwość specjalisty SEO i cierpliwość klienta. Nie można wypozycjonować strony w kilka dni. Ale gdy damy firmie SEO trochę czasu, to efekt będzie na pewno dobry. Pamiętać bowiem należy, że "W konfrontacji strumienia ze skałą strumień zawsze wygrywa - nie przez swoją siłę ale przez wytrwałość".